O przemocy wobec Ukraińców we Wrocławiu i w całej Polsce
We Wrocławiu w ciągu kilkunastu tygodni ten sam schemat powtórzył się z niepokojącą regularnością. Na wrocławskiej Wyspie Słodowej grupa nastolatków pobiła dziewiętnastoletniego Ukraińca, bo usłyszeli, jak rozmawia przez telefon w swoim języku ojczystym – złamany nos, zerwany krzyżyk, koszula naciągnięta na twarz, żeby wygodniej było zadawać ciosy. Przy ulicy Grabiszyńskiej trzydziestoletni mężczyzna strzelił z wiatrówki w twarz sprzedawcy, który poprosił go tylko, by nie pił Dowiedz się więcej














