iran fb

Esaias Yavari

[Oryginał]

Wczoraj obchodziliśmy Dzień Dziecka. Z tej okazji przedstawiamy artykuł na temat wojny iracko-irańskiej. W tym zbrodniczym konflikcie, w którym amerykański imperializm grał na osłabienie obu stron, po stronie irańskiej zginęły dziesiątki tysięcy dzieci, które brały udział w atakach ludzkimi falami. Ginęły zarówno od broni konwencjonalnej, jak i broni chemicznej – sarinu, tabunu i gazu musztardowego. Zachodni imperialiści o tym wiedzieli, co zostało dobrze udokumentowane w odtajnionych dokumentach i wywiadach. W rzeczy samej – zachodni imperializm pomógł Irakowi w zdobyciu tej broni, ponieważ brytyjskie i zachodnioniemieckie firmy pomagały w budowie zakładów chemicznych wykorzystywanych do jej produkcji. Holandia dostarczyła ponad 5 000 ton prekursorów do jej produkcji, a Hiszpania, Francja, Austria i Włochy dostarczyły amunicję do przenoszenia broni chemicznej. Ginęły, rozminowując teren.

Dziś kapitalizm ma tak samo zbrodnicze oblicze. Dzieci nadal ginął od jego wojen, czy to w Libanie, Gazie, Iranie, Sudanie czy Jemenie. Praca dzieci pozostaje normą w wielu krajach. Akta Epsteina z kolei ujawniają, że klasa panująca dziećmi interesuje się głównie jako surowcem do wyzysku, albo gdy może je wykorzystać seksualnie. Irańskie dzieci ginęły przy rozminowywaniu terenu. Po legalizacji min przeciwpiechotnych w ubiegłym roku niewykluczone, że i polskie dzieci od nich zginą. Jedynym sposobem, by zapewnić dzieciom dzieciństwo, na jakie zasługują, wolne od biedy, głodu i wojen jest rewolucyjne obalenie kapitalizmu i budowa społeczeństwa komunistycznego.


Korzystając z okazji, 22 września 1980 r. Saddam Husajn najechał Iran. W następstwie rewolucji z 1979 r. irańskie siły zbrojne były po większej części w rozsypce, a Republika Islamska, istniejąca niecały rok, była daleka od konsolidacji władzy. Islamiści stanęli przed wyczerpującym zadaniem odbudowy irańskiego państwa burżuazyjnego, ponieważ realna władza pozostawała w rękach ulic.

To właśnie włączenie się robotników, poprzez strajk generalny jesienią 1978 r., przekształciło protesty studentów i klasy średniej z bazarów w prawdziwą rewolucję. Robotnicy utworzyli sąsiedzkie i fabryczne szury (sowiety, rady), domagali się wyższych płac, a w miejscami przejmowali fabryki. Walczyli o to, aby tyrania szefów – którzy w rewolucji byli ściśle powiązani z Pahlawim – nigdy nie wróciła. 

Jednak kompletna porażka komunistów, niezdolnych do przedstawienia jakiejkolwiek jasnej alternatywy, w obliczu rosnących represji, pozwoliła islamistom kierowanym przez ajatollaha Chomeiniego przejąć kontrolę nad rewolucją. Mimo, że w samej rewolucji brali udział komuniści, w tym stalinowska Partia Tudeh, komunistyczni partyzanci, tacy jak Fedain-e-Chalk, „islamscy marksiści” z Organizacji Bojowników Ludowych Iranu (OBL) oraz świeccy nacjonaliści, tacy jak Front Narodowy, islamiści zrobili wszystko, aby odizolować komunistów i lewicę.

Chomeini zaczął wykorzystywać duchowieństwo do przejmowania wielu lokalnych rad (szur), które przekształcono w „Komitety Rewolucji Islamskiej” skupione wokół lokalnych meczetów. Stanowiły one później fundamenty islamskich organizacji paramilitarnych. W tym momencie Chomeini był wspierany przez zachodni imperializm, który wolał jego od komunistów. Stany Zjednoczone wynegocjowały nawet neutralność resztek armii Pahlaviego jeszcze przed zwycięstwem rewolucji.

Ruhollah Khomeini1 Image public domain
Chomeini potępiał kontrolę robotniczą jako sabotaż ze strony „wrogów rewolucji”

Jednak pomimo początkowego powodzenia islamistów w przejęciu rewolucji, energia mas nie wygasła od razu. 8 marca 1979 r. – w Międzynarodowy Dzień Kobiet i zaledwie miesiąc po dojściu Chomeiniego do władzy – wybuchły walki uliczne, gdy ogłoszono obowiązkowe noszenie hidżabu w budynkach publicznych. Przerodziło się to w czterodniowe masowe protesty z udziałem komunistów z Fedain-e-Chalk, OBL i Partii Tudeh. Doszło do gwałtownych starć z islamskimi bandytami, ale kontrrewolucja była wciąż zbyt słaba i Chomeini musiał wycofać edykt.   

Zaraz po przejęciu władzy Chomeini wezwał robotników do powrotu do pracy i zagroził im w wypadku odmowy. W czerwcu 1980 r. potępił kontrolę robotniczą jako sabotaż ze strony „wrogów rewolucji” i nazwał strajkujących „wrogami ludu i Boga”. Mimo to wśród robotników wrzało, a w zakładach pracy wyrzucano nowych kierowników mianowanych przez powstającą Islamską Republikę.

Kurdowie

Szyicki islamizm Chomeiniego nie cieszył się popularnością wśród w przeważającej mierze sunnickich mniejszości etnicznych Iranu, takich jak Kurdowie, Turkmeni, Beludżowie i Arabowie, które były zdominowane przez lewicowe organizacje nacjonalistyczne i komunistyczne. Należały do nich organizacje kurdyjskie, takie jak Demokratyczna Partia Irańskiego Kurdystanu (PDKI) i Stowarzyszenie Rewolucyjnych Robotników Irańskiego Kurdystanu (Komala). Wśród Turkmenów działało również Ludowe Towarzystwo Kulturalno-Polityczne, powiązane z Fedain-e-Chalk. 

Partie kurdyjskie domagały się autonomii w ramach państwa irańskiego, zarządzania przez własne rady miejskie, praw językowych w edukacji i administracji lokalnej oraz uznania duchowieństwa sunnickiego w Islamskiej Republice. Podczas rewolucji rozbroiły i wyparły z terytoriów różne islamskie formacje paramilitarne oraz armię. 

19 sierpnia 1979 r. Chomeini ogłosił dżihad przeciwko Kurdom, nazywając ich „separatystami”, „niewiernymi” i „wrogami islamu”. Islamistom szybko udało się zająć wiele kurdyjskich miast, ale napotkali ogromny opór. W miastach Paweh, Sanandadż i Mahabad nieuzbrojeni cywile zaatakowali okupantów, a islamistom udało się dokonać masakr, zwłaszcza w wiosce Qarna (Qarne), gdzie dziesiątki cywilów zginęło z rąk Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). 

Nie mogąc ich natychmiast zmiażdżyć, Chomeini ponownie został zmuszony do odwrotu, wzywając do negocjacji pod koniec 1979 r., które załamały się do wiosną wiosny 1980 roku. Do 1983 r. w regionach kurdyjskich panowała faktyczna autonomia, a partie takie jak PDKI i Komala utrzymywały kontrolę nad dużymi obszarami wiejskimi i drogami.

Inwazja na Iran

Doszedłszy do władzy w 1979 r., baasistowski reżim Saddama Husajna w Iraku szybko przybrał charakter sekciarskiego reżimu sunnickiego. Po wypowiedzeniu wojny Iranowi 22 września 1980 r. Saddam przedstawił ten konflikt jako kontynuację wojny arabsko-perskiej z 633 r., nawiązując do islamskiego podboju Iranu. Saddam, wierząc we własną panarabską propagandę, arogancko sądził, że irańscy Arabowie – skupieni głównie w bogatej w ropę prowincji Chuzestan przy granicy z Irakiem – powitają go jako wyzwoliciela. 

W rzeczywistości wojna ta okazała się darem niebios dla islamistów i Chomeiniego, dostarczając im idealnego przeciwnika. Islam szyicki jest głęboko zakorzeniony w irańskim społeczeństwie, zwłaszcza wśród osób posługujących się językiem perskim i irańskich Azerów. W związku z tym siły Saddama napotkały silny opór. Miasto Chorramszahr, położone bezpośrednio przy granicy z Irakiem, upadło po 34 dniach, w wyniku walk toczonych od drzwi do drzwi, a nawet ataków cywilów na siły irackie. To sprawiło, że Chorramszahr zyskało przydomek „miasta krwi”, gdzie tylko w pierwszej bitwie zginęło 7 000 osób.  

Khorramshahr POWs Image fair use
Miasto Chorramszahr, położone bezpośrednio przy granicy z Irakiem, upadło po 34 dniach, w wyniku walk toczonych od drzwi do drzwi, a nawet ataków cywilów na siły irackie

Napotkali oni taki sam opór w wielu irańskich miastach, w tym w Abadanie, Ahwazie, Dezfulu i innych. Abadan był oblężony przez 11 miesięcy i nigdy nie upadł, a Iran nie stracił swojej rafinerii ropy naftowej (największej w kraju), a pracownicy rafinerii odmówili ewakuacji. 

Pomimo upartej walki z siłami irackimi, tylko w ciągu pierwszych trzech miesięcy wojny ponad 1,5 miliona Irańczyków zostało wewnętrznie przesiedlonych, a 18 000 zginęło, gdy siły irackie wkroczyły 80 kilometrów w głąb terytorium Iranu.

Armia irańska była w rozsypce, a Islamska Republika odbudowała ją jedynie do 150 000 żołnierzy, co stanowiło niemal połowę stanu sprzed rewolucji. Pod względem jakościowym sytuacja była jeszcze gorsza, ponieważ po rewolucji z 1979 roku z irańskiej armii usunięto 12 000 oficerów i 85 wyższych dowódców. Większość sprzętu była doszczętnie zniszczona, a tylko połowa sił powietrznych, czołgów i jedna trzecia floty śmigłowców była sprawna.

Chomeini miał również uzasadnione obawy co do lojalności armii. W jej szeregach pozostało wielu monarchistycznych lojalistów, a część z nich usiłowała przeprowadzić zamach stanu w lipcu 1980 roku. Irańskie siły zbrojne miały również długą historię infiltracji przez komunistów, a także sympatii wobec organizacji partyzanckich. Partia Tudeh odnowiła swoją organizację wojskową w latach 70., aby zwiększyć swoją obecność w armii. Jednakowoż to właśnie oficerowie Partii Tudeh udaremnili spisek zamachowy z lipca 1980 r. 

Pierwszy wybrany prezydent Islamskiej Republiki, Abolhassan Banisadr, islamski liberał i były członek Frontu Narodowego, opowiadał się za odbudową armii. Chomeini natomiast faworyzował islamskie bojówki, z sobą samym jako ich głównodowodzącym, przekształcając je w Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, który kierował również siłami paramilitarnymi Basidż. Tak narodziły się równoległe siły zbrojne Islamskiej Republiki, przy czym IRGC zawsze był lepiej uzbrojony niż świecka armia.

IRGC i formacje paramilitarne Basidż rekrutowały się z miejskiej biedoty, a nawet lumpenproletariatu, w pobliżu bazarów – warstw, które zawsze były blisko duchowieństwa. One – wraz z kupcami z bazarów oraz perskojęzyczną i azerską ludnością wsi – stanowiły bazę społeczną rodzącego się reżimu. IRGC szybko rozrósł się z 10 000 bojowników w 1980 r. do 450 000 w 1987 r. Bojówki Basidż również szybko się rozrosły i do 1983 r. miały 450 000 żołnierzy na froncie, a kolejne dwa miliony przeszkolono z obsługi broni.

Irak, który był już uzbrojony przez Związek Radziecki jako sojusznik w zimnej wojnie, znalazł sojuszników także wśród zachodnich imperialistów. Stany Zjednoczone zostały upokorzone, gdy Irańczycy szturmowali ich ambasadę w listopadzie 1979 r., zajmując ją na 444 dni. Chomeini poparł ten szturm, wykorzystując go do uwiarygodnienia swojego antyimperializmu w celu konsolidacji władzy. Szturm na amerykańską ambasadę miał jednak głębsze znaczenie, ponieważ to właśnie z tej ambasady Amerykanie zaplanowali zamach stanu w 1953 roku, a Chomeini miał uzasadnione obawy przed kolejnym puczem.

Imperializm amerykański nigdy tak naprawdę nie stał po stronie Saddama. Chciał raczej osłabić obie strony i przejąć władzę na zgliszczach. Saddam był ich jedyną opcją, by mieć jakąkolwiek kontrolę nad następstwami rewolucji irańskiej, zwłaszcza że irańscy monarchiści nie stanowili poważnej alternatywy, mimo wsparcia USA.

W trakcie wojny Irak otrzymał od Stanów Zjednoczonych około 5 miliardów dolarów w postaci kredytów gospodarczych i technologii podwójnego zastosowania, a także kluczowe dane wywiadowcze z satelitów. Oprócz wsparcia od innych zachodnich sojuszników, w tym prozachodnich reżimów arabskich, Irak otrzymał ponad 63 miliardy dolarów w broni i 80 miliardów dolarów w pożyczkach. 

Islamska kontrrewolucja w pełnym rozkwicie

W 1980 roku, podczas Nowruz, irańskiego święta Nowego Roku, Chomeini ogłosił „islamską rewolucję kulturową”. Uniwersytety były zamknięte do 1983 roku, islamscy opryszkowie rozwiązali lewicowe grupy studenckie, a kadra uniwersytecka, w większości lewicowa, padła ofiarą czystek.

Noszenie hidżabu stopniowo stało się obowiązkowe; początkowo egzekwowały to rządowe zbiry, siejąc terror na ulicach, ale już w 1983 roku wprowadzono prawny wymóg noszenia hidżabu, pod pozorem grzywny i chłosty. W sierpniu 1980 roku rozpoczęto proces czystek w fabrycznych radach (szurach) i przekształcania ich w Islamskie Rady Pracy, aby ułatwić przywrócenie kapitalistycznego ładu.

Abulhassan Banisadr Image public domain
Islamiści obwiniali Banisadra za porażki wojskowe w wojnie z Irakiem

21 czerwca 1981 r. prezydent Abolhassan Banisadr został poddany impeachmentowi przez Madżlis (parlament) i odwołany przez Chomeiniego. Banisadr został wybrany rok wcześniej ogromną większością głosów i próbował umocnić swoją władzę, opierając się na radach (szurach) i grupach kurdyjskich. Powstał konflikt dotyczący samego charakteru Islamskiej Republiki, a islamiści obwiniali Banisadra za porażki wojskowe w wojnie z Irakiem. 

20 czerwca, jeszcze przed postawieniem go w stan oskarżenia, Banisadr wezwał do protestów. OBL powtórzyła jego apele, gromadząc 500 000 osób w Teheranie, a także wywołując inne protesty w Tabrizie, Raszcie, Amolu, Gha’emszahrze, Gorganie, Babolsarze, Zandżanie, Karadżu, Araku, Isfahanie, Birdżandzie, Ahwazie i Kermanie. 

Chomeini zbudował potężny aparat represji na bazie Basidż oraz IRGC i brutalnie stłumił protesty, ogłaszając protestujących za „wrogów Boga”. W samym tylko sąsiedztwie Uniwersytetu Teherańskiego zginęło 50 osób, 200 zostało rannych, a 1000 aresztowano. Rozpoczęły się rządy terroru, w wyniku których w okresie od czerwca 1981 r. do marca 1982 r. aresztowano dziesiątki tysięcy osób.

Najpierw celem ataków stali się członkowie i zwolennicy OBL, a następnie terror rozszerzył się na Fedain-e-Chalk (mniejszość) oraz Organizację Walki o Wyzwolenie Klasy Robotniczej (Pejkar). Do końca 1982 r. około 7 500 osób zostało straconych lub zabitych w walkach ulicznych. 

W odpowiedzi na represje OBL poszła w terroryzm, przeprowadzając 336 zabójstw w okresie od sierpnia 1981 r. do grudnia 1982 r. Jednak wszelka sympatią, jaka pozostała wśród irańskich mas, zniknęła później, gdy organizacja ta sprzymierzyła się z Saddamem, przenosząc się ostatecznie do Iraku i walcząc u boku sił irackich w latach 1987–1988. 

W regionach kurdyjskich miasta zostały ponownie zajęte przez rząd w wyniku brutalnej kampanii, choć opór utrzymywał się w formie walk partyzanckich. W 1983 r., wiedzione desperacją, partie kurdyjskie otrzymały nawet pomoc od Saddama. Pomimo tego, że kurdyjskie ugrupowania potępiły iracką inwazję, wojna pozwoliła Chomeiniemu przedstawić ruch kurdyjski jako separatystów, zagranicznych najemników i wrogów islamu.  

Rola Partii Tudeh 

Partia Tudeh była najstarszą partią komunistyczną w Iranie i przed zamachem stanu w 1953 r. potrafiła zmobilizować miliony ludzi. Jednak po rewolucji wciąż odbudowywała swoje siły, a w 1980 r. liczyła 5 000 członków i 100 000 sympatyków. Niestety, Partia Tudeh była pod silnym wpływem tradycji stalinowskiej, która określała zadania irańskiej rewolucji jako „konsolidację antyimperialistycznych osiągnięć”, a Chomeiniego i islamistów jako „przywódców sił antyimperialistycznych” i rzekomych przedstawicieli „postępowej” burżuazji narodowej.

Skutkowało to absurdalnym podejściem do szur. Szury stanowiły zalążek władzy robotniczej, podobnie jak sowiety w Rosji w 1917 r., i mogłyby przekształcić się w realną alternatywę dla państwa kapitalistycznego. Zamiast tego Partia Tudeh wysunęła żądanie, by stały się one jedynie organizacjami związkowymi działającymi równolegle do państwa kapitalistycznego, a później poparła przejęcie szur przez islamistów.

Przez cały czas trwania rewolucji próbowali połączyć siły lewicy, ale tylko jedno skrzydło Fedain-e-Chalk, które niedawno odłączyło się w wyniku sporu o kwestię stosunku ugrupowania do reżimu, zbliżyło się do partii Tudeh. Kontrrewolucyjny charakter Chomeiniego stawał się coraz bardziej oczywisty dla wszystkich oprócz partii Tudeh, która trzymała się z dala od antyislamistycznych protestów na ulicach.   

Logicznym wnioskiem płynącym z postawy partii Tudeh wobec rewolucji było jej poparcie, w czasie wojny, dla represji reżimu w 1981 roku (zob. np. Rebels with a Cause: The Failure of the Left in Iran, s. 115–116). Partia Tudeh została odizolowana od reszty lewicy i przez wielu postrzegana jako zdrajcy. I pomimo poparcia dla reżimu, sami padli ofiarą represji ze strony islamistów. 

iran howitzer Image fair use
Bez jasnej rewolucyjnej drogi naprzód sytuacja w Iranie zamieniła się w koszmar na jawie

Do 1983 r. reżim islamski został wzmocniony przez ucieczkę do Wielkiej Brytanii w 1982 r. agenta KGB działającego w Iranie, Władimira Kuziczkina, który przekazał informacje CIA. Z kolei CIA przekazała reżimowi islamskiemu szczegółowe dane, w tym listy agentów radzieckich i członków wspieranej przez Związek Radziecki Partii Tudeh.

W lutym 1983 r. aresztowano kierownictwo Tudeh, w tym sekretarza generalnego Noureddina Kianouriego. Partia została oficjalnie rozwiązana i zdelegalizowana w maju 1983 r. Rozpoczęło się polowanie na pozostałych członków, co doprowadziło do aresztowania tysięcy osób. Ostatecznie stracono ponad 150, których większość pochodziła z organizacji wojskowej partii.

Ich polityka utorowała drogę do tej kompletnej katastrofy. Gdyby Partia Tudeh nie spaliła za sobą mostów łączących ją z masami, znalazłaby się w zupełnie innej sytuacji. Właściwym podejściem byłaby wówczas obrona Iranu przed Saddamem Husajnem i jego imperialistycznymi sojusznikami w oparciu o mobilizację samych mas, przy jednoczesnej walce z każdą próbą umocnienia władzy przez islamistów. 

Oznaczałoby to udział w szurach, organizowanie własnych milicji przy pomocy swojej organizacji wojskowej oraz popieranie postulatów demokratycznych i ekonomicznych, przy jednoczesnym wyjaśnianiu konieczności dokończenia rewolucji poprzez przejęcie władzy przez same masy.

Ale wtedy Partia Tudeh zmarnowała już każdą szansę od wybuchu rewolucji. Wreszcie mogła przynajmniej przygotować się na przejście do podziemia, zamiast mydlić oczy swoim członkom poprzez jednostronny, nieodwzajemniony „sojusz” z islamistami.   

Koszmar bez końca

Bez jasnej rewolucyjnej drogi naprzód sytuacja w Iranie zamieniła się w koszmar na jawie dla irańskich mas. Saddam, sfrustrowany irańskim oporem, zaczął używać broni chemicznej, w tym gazu musztardowego, sarinu i tabunu. W rezultacie zginęło łącznie 25 000 osób, a 100 000 zostało rannych.

Zachodni imperialiści byli w pełni świadomi stosowania broni chemicznej przez Saddama, co zostało dobrze udokumentowane w odtajnionych dokumentach i wywiadach. W rzeczy samej, zachodni imperializm pomógł Irakowi w zdobyciu tej broni, ponieważ brytyjskie i zachodnioniemieckie firmy pomagały w budowie zakładów chemicznych wykorzystywanych do jej produkcji. Holandia dostarczyła ponad 5 000 ton prekursorów do jej produkcji, a Hiszpania, Francja, Austria i Włochy dostarczyły amunicję do przenoszenia broni chemicznej. 

Dzięki połączeniu ogromnej liczebności i wielkich poświęceń irańskie masy powstrzymały natarcie Saddama do grudnia 1980 r., a następnie zaczęły powoli wypierać go z Iranu. Islamska Republika Iranu zmobilizowała miliony ludzi, uciekając się nawet do rekrutacji nastolatków do ataków ludzkimi falami i rozminowywania terenu, obiecując im nagrodę w raju. Podczas wojny zginęły dziesiątki tysięcy dzieci-żołnierzy, zaś łącznie od 200 000 do 600 000 żołnierzy.

child soldier Image Mohammad Hossein Heydari Wikimedia Commons
Podczas wojny zginęły dziesiątki tysięcy dzieci-żołnierzy

W połowie 1982 r. siły irackie zostały wyparte z Iranu, a w lipcu 1982 r. Iran rozpoczął ofensywę na Irak. W akcie desperacji Saddam rozpoczął kampanię bombardowań znaną jako „Wojna o miasta”, bombardując każde większe miasto w Iranie i zabijając 16 000 cywilów. Iran, dysponujący ograniczonymi siłami powietrznymi z powodu zachodnich sankcji, w rezultacie zwrócił się ku opracowywaniu własnych rakiet i dronów. A teraz Zachód, który wszak odpowiada za tę rzeź irańskich cywilów, żąda, aby Iran zlikwidował swój program rakiet balistycznych i pozbawił się możliwości obrony!

Chomeini wzywał nawet do obalenia Saddama, aby „wyeksportować rewolucję” do Iraku i jego prozachodnich sojuszników w regionie. Nawiązali oni kontakty i udzielali pomocy antyimperialistom oraz innym sojusznikom, takim jak Hezbollah w Libanie, Al-Da’wa w Iraku i innym. Dla Iranu były to fronty walki z prawdziwym wrogiem stojącym za Saddamem Husajnem: zachodnim imperializmem, a zwłaszcza Ameryką. Ponownie imperializm amerykański żąda, aby Irańczycy zaprzestali wspierania „marionetek” [proxy] w regionie, ale to właśnie agresja wspierana przez imperializm amerykański skłoniła Irańczyków do stworzenia tych marionetek!

Wsparcie Iranu dla Hezbollahu, skierowana przeciwko amerykańskiej interwencji w libańskiej wojnie domowej, przyczyniła się w szczególności do pogorszenia stosunków z imperializmem amerykańskim. Jednak oczekiwana ekspansja rewolucji islamskiej nigdy nie nastąpiła. Szyici w Iraku zostali brutalnie stłumieni przez Saddama, a członkowie szyickiego duchowieństwa oraz irańskojęzyczni Irakijczycy wygnani lub deportowani do Iranu. Po wyparciu sił Saddama z Iranu w 1982 r. wysyłał on wielokrotne prośby o zawieszenie broni, a do sierpnia 1988 r. nawet dla Chomeiniego stało się jasne, że wojna znalazła się w impasie. Pod koniec wojny masy były wyczerpane zarówno wojną, jak i represjami w następstwie porażek w walce klasowej.

To właśnie wojna ostatecznie umocniła kontrrewolucję w Iranie. Bezpośrednio po wojnie więzienia irańskiego reżimu były pełne więźniów politycznych, którzy zostali wymordowani pod zarzutami takich jak współpraca z Saddamem, odstępstwo od islamu i prowadzenie wojny przeciwko Bogu. Szacuje się, że stracono nawet 30 000 osób.

Imperialiści: ręce precz od Iranu!

Zarówno kontrrewolucja, jak i wojna w latach 80. doszczętnie straumatyzowały irańskie społeczeństwo. Od tego czasu irański reżim czerpie całe swoje poparcie z wizerunku niezależności od zachodniego imperializmu i strachu przed okropnościami kolejnej wojny. Jego polityka zagraniczna została zbudowana wokół tego celu. I chociaż nonsens „eksportowania rewolucji” został w końcu porzucony, Iran nadal jest otoczony przez wrogi imperializm amerykański, dlatego utrzymał i rozszerzył swoją sieć sojuszników. 

Chemical weapon1 Image fair use
Zarówno kontrrewolucja, jak i wojna w latach 80. doszczętnie straumatyzowały irańskie społeczeństwo

Jednocześnie reżim wielokrotnie wykazywał gotowość do porozumienia się z zachodnim imperializmem, domagając się uznania go za prawowitą siłę na Bliskim Wschodzie. Amerykański imperializm, w swojej arogancji, nie może jednak zaakceptować Iranu jako prawowitej potęgi i żywi urazę do Islamskiej Republiki z powodu jej odmowy podporządkowania się.

Jednak takie podejście to pełna hipokryzja. To zachodni imperializm pomógł stworzyć i wzmocnić Islamską Republikę, początkowo poprzez bezpośrednie wsparcie dla Chomeiniego, a następnie pośrednio poprzez wojnę irańsko-iracką i nieustanną wrogość od tamtej pory, co zamiast osłabić kontrrewolucyjny reżim islamski, tylko wzmocniło go politycznie, uwiarygadniając jego antyimperialistyczne pretensje.

Ostatecznie Islamska Republika jest frankensteinowskim monstrum, w którego stworzeniu imperializm zachodni miał duży udział, a którego jak dotąd nie był w stanie kontrolować ani obalić.    

Wszelkie wypowiedzi zachodnich szarlatanów na temat „praw człowieka” w Islamskiej Republice, zwłaszcza w latach 80., są absolutną bzdurą. Okrucieństwa Islamskiej Republiki dorównują tym, jakie popełnił wspierany przez Zachód reżim Pahlawiego, który sam marzył o osiągnięciu tego, co ostatecznie osiągnęli islamiści, czyli o wyeliminowaniu ruchu komunistycznego. Zachodni imperializm jest najbardziej reakcyjną siłą na świecie. Widać to w samym Iranie w jego zbrodniczym postępowaniu podczas wojny irańsko-irackiej oraz w niezliczonych zbrodniach, których dopuścił się w ostatnim stuleciu historii tego kraju.

Kategorie: AnalizyHistoria